Ostatnimi czasy całkiem nieźle idzie nam zdobywanie odznak, czego najlepszym dowodem jest ukończenie Korony Gór Dolnego Śląska. Postanowiliśmy więc kontynuować dobrą passę i zmierzyć się z lokalnym turystycznym wyzwaniem – Koroną Nowej Rudy.
W ramach tego projektu do zdobycia jest siedem niewysokich szczytów znajdujących się w okolicy bliskiej nam Nowej Rudy – miasta z górniczą przeszłością, które obecnie stara się przyciągnąć w swoje włości wielu miłośników odkrywania mniej popularnych zakątków Dolnego Śląska.
Niech nie zmyli Was pozorna łatwość drogi po noworudzką odznakę. Na szlakach prowadzących na wspomnianych 7 szczytów znajdują się bowiem miejsca, w których trzeba wykazać się kreatywnością i spostrzegawczością, ponieważ nie wszystko i nie zawsze idzie tu zgodnie z planem oraz oznaczeniami na mapie.
Już samo zaplanowanie optymalnej trasy potrafi zmusić do pogłówkowania. Nie będziemy opisywać Wam krok po kroku każdej trasy, ponieważ tak długi wpis byłby z pewnością nieco męczący dla czytelnika. W naszej „noworudzkiej pigułce” znajdą się mapy z propozycjami wędrówek oraz cenne wskazówki, uwagi i informacje, które mogą Wam się przydać podczas przemierzania tutejszych ścieżek.
Koronę Nowej Rudy można zdobyć na kilka sposobów. Wszystko zależy od tego, czy jesteście początkującymi wędrowcami, czy jednak macie trochę więcej doświadczenia w terenie oraz od stopnia Waszego zmotoryzowania. Tak czy inaczej, według nas najlepszym rozwiązaniem jest rozłożenie zdobywania odznaki na dwa dni i podzielenie całej trasy również na dwie części. Nazwaliśmy je kolejno noworudzką i słupiecką.
Przy takim podziale, w przypadku posiadania samochodu, nie trzeba co chwilę wracać do niego i przestawiać go w różne miejsca. Warto też zaznaczyć, że przy odpowiednim wyborze trasy, zaplanowanej logistyce i ewentualnym skorzystaniu z komunikacji gminnej, dostępnej na terenie Nowej Rudy, możliwe jest zdobycie wszystkich wzniesień i znajdujących się na nich pieczątek w ciągu jednego dnia.
Co warte odnotowania, Korona Nowej Rudy sprzyja specyfice naszej strony – zarówno część noworudzką, jak i słupiecką, można zakończyć wizytami na wieżach widokowych (kolejno na Górze Świętej Anny i Górze Wszystkich Świętych).
Na koniec wstępu jeszcze mała wskazówka. Dla własnego komfortu i bezpieczeństwa, przy zdobywaniu szczytów latem polecamy założenie długich spodni i użycie preparatu na kleszcze i komary, ponieważ oprócz szlaków na Górę Świętej Anny i Górę Wszystkich Świętych, pokonywanie pozostałych ścieżek wiąże się z przeprawą przez różnego typu zarośla oraz połamane/powycinane drzewa.
Poniżej lista szczytów Korony Gór Nowej Rudy, ułożona w kolejności, w jakiej je Wam zaprezentujemy:
Ruda Góra 516 m n.p.m. (N50° 35′ 5.5284″, E16° 30′ 40.7772”)
Bogusza 539 m n.p.m. (N50° 35′ 41.5248″, E16° 30′ 16.2144″
Sokoli Garb 615 m n.p.m. (N50° 34′ 57.3636″, E16° 28′ 47.802″)
Krępiec 645 m n.p.m. (N50° 34′ 12.6228″, E16° 29′ 33.378″)
Góra św. Anny 647 m n.p.m. (N50° 34′ 0.4561″, E16° 30′ 6.7116″)
Wilkowiec 598 m n.p.m. (N50° 32′ 7.6884″, E16° 32′ 20.1192″)
Góra Wszystkich Świętych 648 m n.p.m. (N50° 33′ 2.6711″, E16° 31′ 16.08”)
Dzień pierwszy – część noworudzka
Tego dnia zdobędziemy większość (bo aż 5) wzniesień wchodzących w skład Korony. Samochód proponujemy zostawić na jednym z parkingów znajdujących się w pobliżu noworudzkiego cmentarza.


1. Ruda Góra
Ruda Góra to najniższy szczyt zaliczany do Korony Nowej Rudy i jednocześnie pierwszy, który polecamy zdobyć. Znajduje się on w środkowej części Wzgórz Włodzickich. Co ciekawe, jego niemiecka nazwa w tłumaczeniu na język polski to Szubieniczna Góra. I rzeczywiście w przeszłości na stokach Rudej Góry znajdowała się szubienica, po której dziś jednak próżno szukać śladu.



Kilka przydatnych informacji odnośnie wędrówki na Rudą Górę:
Jeżeli chodzi o samą trasę, to fizycznie nie jest specjalnie wymagająca – od parkingu do szczytu dzieli nas nieco ponad kilometr.
Na Rudą Górę zalecamy wędrowanie według przedstawionej przez nas mapy oraz zgodnie z oznaczeniami znajdującymi się na drzewach. Jeśli zdecydujecie się na najkrótszą trasę, możecie zostać wyprowadzeni na manowce – ścieżka nagle się urywa.
W drodze powrotnej można zahaczyć o interesujący punkt widokowy. Widać z niego dzielnicę Nowej Rudy zwaną Drogosław (ostatnie zdjęcie). To właśnie w tej części miasta odnajdziecie dawną Kopalnię Węgla Kamiennego. Choć wydobycie surowca zakończyło się tu lata temu, w obiekcie działa muzeum oraz podziemna trasa turystyczna, której zwiedzanie kończy się przejazdem autentyczną górniczą kolejką.







2. Bogusza
Bogusza jest drugim najniższym szczytem z Korony, zaraz po Rudej Górze i znajduje się w północnej części Wzgórz Włodzickich. Jej wysokość to 538 m n.p.m.


Kilka przydatnych informacji odnośnie wędrówki na szczyt Bogusza:
Marsz można rozpocząć z tego samego parkingu co na Rudą Górę. Inną opcją jest zaparkowanie samochodu nieco wyżej (także przy cmentarzu) i udanie się bezpośrednio na żółty szlak ( zdjęcie 1 i 2 ). Specjalne przeparkowywanie auta może jednak nie mieć sensu, ponieważ oba parkingi znajdują się w odległości kilkudziesięciu metrów od siebie.
Trasa nie jest specjalnie trudna, jednak przy połączeniu się żółtego szlaku z zielonym szlakiem „górniczym” czeka nas dość strome podejście.
Początek ścieżki jest niestety dość mocno zarośnięty ( zdjęcie 3 ), polecamy pokonać ten fragment przechodząc wzdłuż cmentarnego ogrodzenia.
Po przejściu kilkudziesięciu metrów ukaże nam się panorama części Nowej Rudy. Na pierwszym planie widać tzw. ,, spalony szpital”. Jest to budynek, w którym kiedyś istotnie funkcjonowała służba zdrowia. Niestety w 1985 roku w obiekcie wybuchł pożar, zapoczątkowujący koniec jego funkcjonowania. Obiekt na dziś jest niestety tylko ruiną ( zdjęcie nr 4 ).
W pobliżu Boguszy znajduje się punkt widokowy, z którego dostrzeżemy fragment Gór Stołowych (ostatnie zdjęcie).





3. Sokoli Garb
Sokoli Garb to wzniesienie o wysokości 615 m n.p.m. Podobnie jak Bogusza znajduje się w północnej części Wzgórz Włodzickich.


Kilka przydatnych informacji odnośnie wędrówki na szczyt Sokoli Garb:
Dla nas wejście na Sokoli Garb było kontynuacją trasy przez Boguszę. Jeżeli ktoś chciałby zdobyć go osobno, wędrówkę można rozpocząć z jednego z parkingów, o których wspominaliśmy na początku wpisu – później najłatwiej przejść przez cmentarz na ulicę Szpitalną i odnaleźć zielony szlak. Doprowadzi on Was do tej samej asfaltowej drogi, którą można również zejść z Boguszy (zdjęcie nr 3 ).
Przy wybranym przez nas wariancie dostania się na Sokoli Garb, nie zmęczycie się jakoś wybitnie.
Gdy miniemy kapliczkę (zdjęcie nr 6 ) i dotrzemy w pobliże lasu, pojawi się podobny problem jak w przypadku wchodzenia na Rudą Górę – ciężko będzie odnaleźć ścieżkę do kontynuacji wędrówki. My poszliśmy kawałek łąką, gdzie po kilkudziesięciu metrach odnaleźliśmy miejsce niezagrodzone elektrycznym pastuchem. Tu „przebiliśmy się” przez zarośla na leśną ścieżkę (zdjęcie nr 7). Jeżeli chcecie uniknąć tego typu „przyjemności”, zalecamy przed kapliczką skręcić w prawo. Dojście na szczyt zajmie Wam wprawdzie nieco więcej czasu, ale ten wariant wydaje się nam być dużo bardziej komfortowy.
Idąc dróżką między zielonym szlakiem a Sokolim Garbem zachęcamy do rozejrzenia się po okolicy. Ten fragment trasy jest jak do tej pory najbardziej widokowy – mamy tu piękną panoramę na Nową Rudę i otaczające ją góry.
Po minięciu szczytu, podczas schodzenia w kierunku Włodowic, ukaże nam się piękny widok na Góry Stołowe (ostatnie zdjęcie). Natkniemy się również na miejsce do odpoczynku. Kontynuując wędrówkę leśną ścieżką ostatecznie docieramy do graniczących z Nową Rudą Włodowic – po drodze nie natrafiając już na żadne niespodzianki.








4. Krępiec
Krępiec to szczyt Korony, który zajmuje pod względem wysokości miejsce na najniższym stopniu podium. Jego wysokość to 645 m n.p.m., czyli jedynie dwa metry mniej niż jego popularna „sąsiadka” – Góra Świętej Anny. Krępiec mieści się w północno-środkowej części Wzgórz Włodzickich.



Kilka przydatnych informacji odnośnie wędrówki na szczyt Krępiec:
Jak wspominaliśmy powyżej, schodząc z Sokolego Garbu dotrzemy do miejscowości Włodowice. Ścieżka zaprowadzi nas do asfaltowej drogi, na której skręcamy w prawo, w stronę kościoła. Następnie przechodzimy przez most i przed dojściem do świątyni skręcamy w lewo – według oznaczeń niebieskiego szlaku.
Osoby, które chciałyby dotrzeć na Krępiec osobno, mogą zostawić samochód bezpłatnie przy wspomnianym kościele i rozpocząć marsz niebieskim szlakiem.
Trasa jest średnio wymagająca – czeka tu nas miarowe podchodzenie. Po dotarciu do rozdroża (zdjęcie nr 1), zamieniamy niebieski szlak na oznaczoną na biało-zielono miejską trasę turystyczną, zwaną Trasą Świętojańską. To nią będziemy kontynuować wędrówkę.
Po wyjściu z lasu napotkamy ciekawe miejsce. Jest to wyrwa skalna, dawny mały kamieniołom, który miejscowi nazywają Doliną Muminków (zdjęcie nr 2). Nie wiemy jak jest obecnie, ale kiedyś to wyrobisko było częstym miejscem młodzieżowych spotkań przy ognisku oraz wagarów.
Od Doliny Muminków trzeba pokonać niecały kilometr, żeby dojść do wypłaszczenia i początku ścieżki, którą mapa wskazuje jako najkrótszą drogę na Krępiec. Tutaj podobnie jak w przypadku naszej pierwszej zdobyczy, czyli Rudej Góry, nie warto wybierać najkrótszej opcji (po raz kolejny zarośnięta ścieżka). Idziemy więc jeszcze kawałek prosto i skręcamy w lewo – w dróżkę znajdującą się pomiędzy drzewami, na których widnieje zielono-biały symbol trasy miejskiej (zdjęcia 3 i 4).
Pieczątka z Krępca zlokalizowana jest mniej więcej w miejscu oznaczonym gwiazdką ( zdjęcie nr 5 ). Idąc w jej stronę musimy przejść przez świeżo otwarty singletrack. W momencie jego „przecinania” powinniśmy już dostrzec charakterystyczną skrzynkę.
Przy okazji zdobywania Krępca, warto pokusić się jeszcze o pieczątkę z Góry Świętej Anny, zwłaszcza, że wzniesienie znajduje się praktycznie przy szlaku, którym będziemy wracać.





5. Góra Św. Anny
Góra św. Anny to szczyt wznoszący się w północno-środkowej części Wzgórz Włodzickich, mierzący 647 m n.p.m. Jego nazwa pochodzi od drewnianej kaplicy św. Anny, która została postawiona u podnóża góry w XV w. Na drugim co do wysokości wzniesieniu Korony odnajdziemy charakterystyczną wieżę widokową, która przez długi czas pełniła jedynie funkcję przekaźnika radiowo-telewizyjnego. Na szczęście w 2014 roku wieżę wyremontowano, podwyższono i udostępniono turystom jako punkt widokowy.



Kilka przydatnych informacji odnośnie wędrówki na Górę Świętej Anny:
Wracając z Krępca, kierujemy się w stronę Przełęczy pod Krępcem (zdjęcie nr 1). Następnie odbijamy kierunku wieży na Górze Świętej Anny. Trasa jest bardzo łagodna i nie stanowi większego problemu.
Pieczątka do korony znajduje się w pobliżu pięknej kamiennej budowli z 1911 roku.
Osoby, które chcą zaliczyć tylko ten szczyt, nie robiąc przy tym dłuższej wycieczki, mogą dostać się samochodem na parking na Przełęczy pod Krępcem. Jest on bezpłatny.
Osoby starsze lub niezmotoryzowane mogą ponadto skorzystać z kursującego także na przełęcz elektrycznego pociągu, który wywozi pasażerów na górę o określonych godzinach. Więcej informacji znajdziecie pod tym linkiem.
Na szczyt można dostać się również rowerem, korzystając z nowo otwartego singletracka (zdjęcie 2 i 3 ).
Osobom, które nie wybrały ciągłego wariantu zdobywania Korony, polecamy ciekawą trasę dwóch noworudzkich wież widokowych, którą dokładnie opisaliśmy na naszej stronie. W tym wypadku podczas jednej wędrówki można zdobyć dwie pieczątki z Korony, a dodając do marszruty pobliski Krępiec – nawet trzy.
Góra Świętej Anny była ostatnim szczytem zdobywanym przez nas pierwszego dnia. Aby wrócić na miejsce startu naszej wyprawy, odnajdujemy żółty szlak, który prowadzi w pobliżu singletracka (zdjęcie nr 4 ) i udajemy się nim w dół. Jest on dosyć stromy, ale mimo to całkiem przyjemny. Prowadzi przez las, a następnie obok ogródków działkowych, by ostatecznie doprowadzić nas do asfaltu. Teraz wystarczy już tylko dotrzeć do ulicy Cmentarnej, gdzie zostawiliśmy samochód.
Schodząc do Nowej Rudy z Góry Świętej Anny (według naszych wskazówek), po drodze napotkamy jeszcze trzy ciekawe obiekty. Są to dawne kapliczki dżumowe (zdjęcia nr 6 -13), które przez lata niszczały, ale jakiś czas temu część z nich została odnowiona. W planie jest również odrestaurowanie kolejnych.
Jeżeli ciekawi Was historia miejscowych kapliczek dżumowych, odsyłamy do książki jednego z miejscowych badaczy historii – Pana Marka Cybulskiego. Jej tytuł to „Nowa Ruda Neurode Tajemnice Zagadki Historia cz. 1”. O kapliczkach przeczytacie więcej również w tym poście na Facebooku.











