Nowa Ruda to miasto w powiecie kłodzkim z kopalnianą przeszłością, z którego możemy wyruszyć na wędrówkę na przepiękne Wzgórza Włodzickie oraz w pobliskie Góry Sowie. Miejscowość może pochwalić się podziemną trasą turystyczną, pysznym kebabem z ulicy Podjazdowej oraz tym, że na jej terenie odnajdziemy aż dwie wieże widokowe.
Dziś zapraszamy Was na wirtualną wędrówkę pomiędzy Górą Świętej Anny a Górą Wszystkich Świętych. Naszą trasę poprowadziliśmy w taki sposób, aby jej początek i koniec mieścił się na stacjach PKP, dzięki czemu jest ona idealną propozycją dla osób przemieszczających się pociągami.
Poziom trasy: spacerowa

Wędrówkę rozpoczynamy na peronie w Nowej Rudzie.


Według wskazań zielonego oraz zółtego szlaku, po około 10 minutach, docieramy pod miejscowy Ośrodek Kultury.
I tu ważna informacja dla zmotoryzowanych turystów – pod budynkiem odnajdziecie spory, darmowy parking. Jeżeli zatem jako środek transportu wybierzecie samochód, nie pociąg, warto jako miejsce startu wycieczki wybrać właśnie ten punkt Nowej Rudy (parking przy stacji PKP jest bowiem płatny).
W ostatnich latach ten fragment dawnego górniczego miasta zdecydowanie wypiękniał.


Przyjezdnych wita teraz charakterystyczny napis, a za ośrodkiem kultury możemy cieszyć się z przepięknie zrewitalizowanego parku, który od 2023 roku nosi imię Heleny i Władysława Grzegorczyków – dawnych mieszkańców Nowej Rudy, którzy za swoją odważną postawę podczas II WŚ zostali odznaczeni medalem Sprawiedliwi wśród Narodów Świata.

I to właśnie przez wspomniany park wiedzie dalsza część naszej trasy, która od ośrodka kultury wyznaczana jest już jedynie przez zielone szlakówki.

Od parku Grzegorczyków profil trasy przez niemal 2 km będzie wymagał od nas włożenia w wędrówkę nieco więcej wysiłku.




Miarowe, ale solidne podejście mniej wprawionym piechurom może przyspieszyć nieco tętno. Na szczęście po drodze nie brakuje miejsc do krótkiego odpoczynku.

W pewnym momencie szlak wprowadza nas na asfalt, którym docieramy na Przełęcz pod Krępcem.


Na przełęczy odnajdziecie niewielki parking, do którego od czerwca 2026 roku dwa razy dziennie dojeżdza również Eko Ciuchcia.

Pojazd w przystępnej cenie zabiera wszystkich chętnych na przejażdzkę po najciekawszych zakątkach Nowej Rudy. Atrakcja na pewno spodoba się najmłodszym turystom.
Warto w tym miejscu wspomnieć jeszcze o atrakcji, która z pewnością już niedługo przyciągnie w okolice Góry Świętej Anny sporo miłośników kolarstwa terenowego. Na 29 sierpnia 2026 roku zaplanowano bowiem otwarcie tras typu singletrack (w ramach projektu powstało pięć tras rowerowych o łącznej długości 11,6 km).

Przy Przełęczy pod Krępcem mieści się także hotel i restauracja Anaberg.
5 minut drogi od hotelu odnajdziecie wznoszącą się na Górze Świętej Anny wieżę widokową.

Dotrzecie do niej śledząc następujące oznaczenia.





Kamienna budowla z 1911 roku oferuje nam piękne widoki, m. in. na charakterystyczne Góry Stołowe.
Oprócz wspaniałych krajobrazów, na uwagę zasługuje tu również zaplecze infrastrukturalne. Przy wieży i na jej parterze zainstalowano sporo stołów z ławeczkami.

Jest też miejsce na ognisko, więc osoby lubiące biesiadować po dotarciu do celu powinny być ukontentowane. 🙂 Nie brakuje również unikatowej pieczątki.
Więcej zdjęć i informacji o wieży na Górze Świętej Anny znajdziecie klikając TUTAJ.
Po chwili spędzonej na podziwianiu przepięknych krajobrazów, ruszamy dalej. Musimy wrócić niemal do samej przełęczy, odnaleźć wskazania zielonego szlaku i ruszyć w kierunku drugiej z noworudzkich wież – budowli na Górze Wszystkich Świętych.

Jeśli skierowaliście się w dobrą stronę, po chwili powinniście minąć rancho z powyższego zdjęcia, mając je po swojej prawej stronie.

Niecały kilometr dalej zamieniamy asfalt na szutrówkę*, a kawałeczek dalej szutrówkę na ścieżkę wiodącą przez pola.

*Jeśli na powyższym skrzyżowaniu wybralibyście asfaltową drogę skręcającą w prawo, moglibyście dotrzeć do nietuzinkowej atrakcji, jaką jest Big Bench – Wielka Ławka (taki spacerek to jednak dodatkowe 1,4 km w jedną stronę).


Na horyzoncie przed nami pojawia się teraz Masyw Śnieżnika, po prawej stronie dostrzec z kolei można Góry Stołowe, a nawet Karkonosze.
Przez około 25 minut szlak wiedzie w dół, zejście ma jednak dość przyjemny charakter.

Nie sposób nie zwrócić uwagi na charakterystyczny kolor gleby po której maszerujemy. Taki, czerwonawy kolor ziemi jest typowy dla Wzgórz Włodzickich. Barwa gleby ma ścisły związek z kolorem skały macierzystej, z której powstała – czerwonego piaskowca.


Okolica którą przecinamy jest raczej spokojna, dzięki czemu z przyjemnością można oddać się frajdzie płynącej z dzisiejszej przygody. Zawsze jednak warto zachować pewną czujność. Zwłaszcza przy nagłych zmianach kierunku szlaku (w naszym wypadku m. in. w pobliżu wiekowego przydrożnego krzyża).


W pewnym momencie naszej trasy, gdy niemal styka się ona na mapie ze strumieniem Szczyp, znajdziemy się na takiej oto krzyżówce. I tutaj oznakowanie robi nam mały psikus.

Według tabliczki drogowskazowej powinniśmy iść w lewo . Nie dajcie się jednak zwieść.

Choć oczywiście ostatecznie dotarlibyśmy również tędy na Górę Wszystkich Świętych, podążając w prawo (przechodząc obok Kamieniołomu Piaskowca Czerwonego, dalej zielonym szlakiem) zaoszczędzimy sporo czasu i energii.

Od wspomnianej krzyżówki stopniowo nabieramy wysokości. Nieco ponad 2 km wiodące na szczyt to w dużej mierze wędrówka przez ścieżki poprowadzone przez las lub jego obrzeża. W lecie szlak chwilami może być trochę zarośnięty, dlatego polecamy mieć ze sobą spray na kleszcze i komary.

Po nieco ponad 3 godzinach od startu naszej wędrówki meldujemy się na Górze Wszystkich Świętych.
Tu czeka na nas nagroda numer dwa podczas dzisiejszego wypadu – kamienna wieża przypominająca trochę latarnię morską.





Z tarasu kamiennej konstrukcji dostrzeżemy m . in. odwiedzoną wcześniej wieżę na Górze Świętej Anny, ale także Góry Sowie, Góry Bardzkie, Góry Stołowe, Góry Bystrzyckie czy Góry Kamienne. Ciekawie prezentuje się także kamieniołom w Nowej Rudzie-Słupcu.

