Trasa „W widokowym trójkącie” – Myśliszów, Bielawa

Dawno już na naszej stronie nie pojawiła się żadna propozycja nowej trasy, w ramach której mielibyście okazję odwiedzić przynajmniej jedną wieżę widokową naszego regionu. Najwyższy czas przełamać w tym temacie impas – zapraszamy Was zatem do zerknięcia na pomysł na wycieczkę, którą zatytułowaliśmy „w widokowym trójkącie”. 🙂

Poziom trasy: bułka z masłem

Nazwa ta nie wzięła się znikąd. W ramach trasy dotrzemy bowiem do aż 3 miejsc widokowych.

Początek naszego wypadu, który nie będzie należał do tych najtrudniejszych, ulokowaliśmy na poboczu drogi biegnącej w okolicy Przełęczy pod Wroną. Odnajdziecie ją nad Myśliszowem, niedaleko Bielawy.

Niewątpliwym atutem proponowanej tu dziś trasy jest to, że w zasadzie już na starcie możemy podziwiać całkiem interesujące krajobrazy – i to z dwóch punktów widokowych (oddalonych od siebie o zaledwie 300 metrów).

Mowa o „platformie widokowej pod Wroną” (oferującej możliwość podziwiania majestatu Gór Sowich) oraz o swego czasu słynnej na całą Polskę platformie widokowej „Niebiańskie widoki” (tu możemy zerknąć w stronę Dzierżoniowa oraz Masywu Ślęży).

Oba miejsca widokowe odnajdziemy w zasadzie przy głównej asflatowej drodze.

Dla jasności, w kwestii ich dokładnej lokalizacji, warto zerknąć na powyższą mapkę.

Kiedy już nasycimy oczy krajobrazami obserwowanymi z dwóch platform. Pora wyruszyć w stronę „trzeciego wierzchołka naszego widokowego trójkąta” – wieży na Górze Parkowej w Bielawie.

Trasa, która zaprowadzi nas do niej zaczyna się dokładnie przy tabliczce z napisem „Przełęcz pod Wroną”. W całości wiedzie ona według oznaczeń żółtego koloru, nie jest przesadnie wymagająca i w zaledwie kilku miejscach wymaga koncentracji, tak aby nie przeoczyć właściwego skrętu.

Początkowo wędrujemy terenem leśnym.

Oznaką, że podążamy we właściwym kierunku są pojawiające się przy naszej ścieżce ule i ostrzeżenie przed latającymi owadami.

Zagęszczenie drzew nie jest przesadnie wielkie, dlatego marsz przypomina na tym fragmencie trochę spacer po miejskim parku.

Takie wrażenie można odnieść zwłaszcza w miejscach, gdzie ścieżka rozszerza się tworząc bardzo przyjemny klimat do pokonywania kolejnych metrów.

Gdzieniegdzie pojawiają się też mniej lub bardziej klarowne widoki.

Po około 20 minutach wychodzimy z lasu na bardziej otwartą przestrzeń.

Chwilę później docieramy do dwóch najbardziej problematycznych skrzyżowań całej trasy.

Na pierwszym z nich skręcamy w lewo. Niestety brak tu jakichkolwiek oznaczeń, dlatego jeśli z rozpędu poszlibyście prosto, nie wiadomo kiedy zorientowalibyście się, że to niewłaściwa droga. Od tego skrzyżowania nasza trasa zaczyna delikatnie piąć się pod górę.

Po zaledwie 60 metrach znów musimy zmienić kierunek marszu – tym razem odbijamy w prawo. Dla ułatwienia na tej krzyżówce przynajmniej umieszczono strzałki.

Zaraz po skręcie ponownie znajdujemy się w towarzystwie drzew. Do wieży na Parkowej Górze został nam już niecały kilometr.

Przy naszym szlaku zaczynają pojawiać się skałki. Ścieżka prowadzi obok nich. Mijamy także niewielką skalną jamę.

Jak widać, tereny prowadzące na Parkową Górę eksplorowane są nie tylko na nogach. Rowerzyści chętnie wykorzystują tutejsze ścieżki do mierzenia się z podjazdami i zjazdami.

Ostatni fragment wędrówki na szczyt jest najbardziej wymagający, jednak absolutnie nie jest to jakieś ekstremum. W najtrudniejszym punkcie nachylenie trasy sięga zaledwie 17 procent.

W partii szczytowej Góry Parkowej witają nas ławeczki i prosta droga do 9-metrowej metalowej wieży widokowej.

Jej konstrukcja przywodzi na myśl budowlę z Kalenicy.

Po wdrapaniu się po ażurowych schodach na taras widokowy konstrukcji naszym oczom ukazują się zabudowania Bielawy oraz miejscowy zbiornik wodny. Dumnie na horyzoncie prezentują się również Dzierżoniów, Góry Sowie oraz Masyw Ślęży.

Więcej zdjęć i informacji o wieży na Górze Parkowej odnajdziecie w TYM WPISIE.

Po chwili spędzonej na podziwianiu krajobrazów musimy pomyśleć o powrocie. Ten najłatwiej wykonać po własnych śladach.*

*Jeśli macie trochę więcej sił, możecie jeszcze zejść kawałek w stronę Bielawy – około 300 metrów od szczytu na turystów czekają ławeczki oraz przygotowane miejsca na ognisko.

Gdybyście chcieli kiedyś zdobyć Górę Parkową od strony Bielawy, krótką trasę prowadzącą na szczyt dokładnie opisaliśmy w TYM WPISIE.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *