Kolejnym przystankiem w drodze do sięgnięcia po Koronę Gór Dolnego Śląska było dla nas Okole. Zdobywanie najwyższego szczytu Gór Kaczawskich w naszym wypadku nie należało jednak do najbardziej wymagających.
Tym razem zdecydowaliśmy się chyba na najpopularniejszy wariant, który wiedzie na szczyt. Krótki (3,3 km) przemarsz rozpoczęliśmy na Przełęczy pod Świerkami, gdzie odnajdziecie parking na kilkanaście samochodów.

Wysokość, z której startowaliśmy to 544 m n.p.m. Samo Okole mierzy zaś 722 m n.p.m. Pokonanie 200 metrów różnicy w pionie, zgodnie z naszymi podejrzeniami, nie okazało się wielkim wyzwaniem.

W drodze na wzniesienie z drewnianą platformą widokową trzeba pokonać w zasadzie jeden bardziej pochyły fragment – zaraz po skręceniu z żółtego szlaku na niebieski.



W szczytowej partii Okola oprócz wspomnianego tarasu widokowego (przy dobrej widoczności można obserwować stąd m. in. dolnośląską Łysą Górę, Rudawy Janowickie czy Karkonosze), natknęliśmy się jeszcze na wiatę turystyczną, w której w razie potrzeby można prowizorycznie przenocować oraz ciekawe skałki.



Podczas naszej wizyty, na jednej z nich wygrzewała się żmija – warto więc zachować tu czujność i nieco uważniej patrzeć pod nogi.
Widoki tego poranka nie były optymalne. Niestety w przypadku najwyższego szczytu Gór Kaczawskich nie mamy pod tym względem szczęścia. Może podczas kolejnej wizyty w tym miejscu uda nam się w końcu poobcować z pełnym potencjałem krajobrazowym niniejszego wzniesienia.
Jeśli po zdobyciu Okola będzie czuli mały niedosyt, warto na dokładkę podjechać samochodem np. do Wojcieszowa lub Dobkowa i zaatakować szczyt Dłużek, na którym znajdziecie klasyczną drewnianą wieżę i oczywiście wspaniałe krajobrazy.

My tak zrobiliśmy i w nagrodę otrzymaliśmy świetne pejzaże (z królewną Śnieżką w pakiecie). 😉
