To już nasz kolejny wpis w stylu „jak do tego doszło – nie wiem”. Jakoś się tak bowiem złożyło, że na Żmij dotarliśmy stosunkowo niedawno, mimo iż mieszkamy bardzo blisko Gór Sowich, i powinniśmy o tym miejscu napisać już dawno temu. Najciemniej jednak pod latarnią […]
