Diabelskie Koło Gór Suchych – bieg dla prawdziwych śmiałków

Kto był choć raz w Górach Suchych, ten wie, dlaczego niektórzy określają je mianem Sudeckich Tatr. Ostro nachylone zbocza spotykamy tu w zasadzie na każdym kroku i de facto nie wiadomo, czy łatwiej nimi wejść czy zejść.

I właśnie w takich warunkach terenowych na początku listopada już po raz piąty wystaruje Diabelskie Koło Gór Suchych. Bieg organizowany przez Mieroszowskie Centrum Kultury, w którym śmiałkowie do pokonania mają trasę w jednym z trzech wariantów 22, 44 i 66 km.

Kolejne dystanse to po prostu kilkukrotne pokonanie pętli zawierającej na trasie takie szczyty jak m. in. Bukowiec, Waligóra, Kostrzyna czy Garbatka.

Jeden z nas w tym roku postanowił, że spróbuje swoich sił na najkrótszym dystansie zwanym Diablik. Mimo niewinnej nazwy przewyższenie wynosi na nim ponad 1500 m. Będzie to zatem nie lada wyzwanie.

Wspomniana impreza na pewno pozwoli biegaczom dogłębnie poznać majestat Gór Suchych, więc jeśli lubicie prawdziwe biegowe wyzwania, warto poznać szczegóły Diabelskiego Koła Gór Suchych klikając TUTAJ, zwłaszcza że do końca paździenika obowiązuje niższa opłata startowa.

Jeden komentarz do “Diabelskie Koło Gór Suchych – bieg dla prawdziwych śmiałków

  1. Powyżej i po prawej na zdjęciu w czarnym stroju biegnie Michał Jurek, niekwestionowany rekordzista trasy Diaboła, czyli 44 km z sumą wzniosu 3 000 m, tj. 2 okrążeń Diabelskiego Koła Gór Suchych. Jego nie pobity dotąd rekord z 2023 r. wynosi 4 godz. 46 min. Jeszcze wyżej zdjęcie znad schroniska PTTK „Andrzejówka”, tj. z podejścia na Waligórę, gdzie mamy ekstremalnie stromą ścianę, bo średnie nachylenie stoku wynosi aż 40%. Tutaj patrząc pod nogi można nabić się twarzą na korzenie. Trzeba uważać!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *