To już nasz kolejny wpis w stylu „jak do tego doszło – nie wiem”. Jakoś się tak bowiem złożyło, że na Żmij dotarliśmy stosunkowo niedawno, mimo iż mieszkamy bardzo blisko Gór Sowich, i powinniśmy o tym miejscu napisać już dawno temu. Najciemniej jednak pod latarnią – czas zatem nadrobić zaległości.
W drodzę na Kalenicę, której wieża widokowa jest zazwyczaj głównym punktem wędrówek w tych okolicach, łatwo minąć miejsca, nierzucające się w oczy, a potrafiące zaoferować naprawdę wiele. Żmij, a w zasadzie punkt widokowy tuż przy szczycie to właśnie taki przykład. Pokonując niepozorny fragment trasy, łatwo przeoczyć to miejsce.





Polecamy jednak zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na góry z innej perspektywy. Cisza i las sprawiają, że to jeden z punktów, do których chce się wracać.
Na Żmij dotrzeć możemy kilkoma trasami, jednak najwygodniej jest udać się tam czerwonym szlakiem z Przełęczy Woliborskiej lub żółtym z jugowskich Pniaków, o których wspominaliśmy niedawno przy okazji wyprawy na Kalenicę. Oba te szlaki prowadzą przez Bielawską Polankę. Po jej minięciu musimy pokonać jeszcze ok 500 m podejścia, a następnie skręcić w lewo w nieoznakowaną ścieżkę, która doprowadzi nas do miejsca docelowego.
Długość całej trasy z Przełęczy Woliborskiej wynosi ok 4 km:
podobnie z Pniaków:
Odwiedź nas na Facebooku! 🙂
