Puig de Sant Marti – Majorka

Majorka wielu osobom kojarzy się jedynie z beztroskim leżeniem na plaży. Oczywiście podczas urlopu warto znaleźć czas na leniuchowanie, jednak wyspa wchodząca w skład archipelagu Balearów daje możliwość przeżycia wspaniałych chwil również w bardziej aktywny sposób.

Podróżując po Majorce nie sposób nie zwrócić uwagi na licznych rowerzystów, dla których bardzo często bazą wypadową są zlokalizowane na północnym-wschodzie wyspy okolice miasta Alcudia.

Wspomniany region słynie z jednej z najpiękniejszych plaż w Europie (Platja de Muro), ale co istotne dla nas i tego wpisu, w jego pobliżu wznosi się także charakterystyczny szczyt o nazwie Puig de Sant Marti.

Puig de Sant Marti widziany ze średniowiecznych murów miejskich w Alcudii

Góra posiada dwa wierzchołki, których wysokości być może nie robią spektakularnego wrażenia (247 m n.p.m. oraz 267 m n.p.m.), należy jednak pamiętać, że wędrówkę na nie zaczynamy z terenu wznoszącego się zaledwie trzydzieści kilka m n.p.m.

Wspomniane dwie partie szczytowe wzniesienia znacząco różnią się od siebie. Na niższy wierzchołek prowadzi asfaltowa droga, na wyższy wiedzie zaś nieoznakowana ścieżka, której przebieg nietrudno zgubić.

Na Puig de Sant Marti można wybrać się z dwóch stron – od północy lub od południa. My zdecydowaliśmy się na pierwszy wariant.

Po zaparkowaniu samochodu, ruszyliśmy przed siebie leśną szutrową drogą. Przez pierwsze 1,2 km trasa prowadziła niemal po prostym. Po pokonaniu tego odcinka dotarliśmy do krzyżówki, nasz wariant połączył się w tym miejscu ze ścieżką biegnącą z południa. Na wspomnianym skrzyżowaniu należy skręcić w lewo. Od tego miejsca wędrowaliśmy po asfalcie, a nachylenie terenu wyraźnie wzrosło.

Po około 600 metrach znaleźliśmy się w punkcie, w którym należało zdecydować, na który wierzchołek góry się udać. Odbijająca w prawo ścieżka prowadziła na wyższy z nich, dalsze podążanie asfaltem pozwoliłoby zaś na zdobycie niższego.

Pierwsza opcja zarezerwowana jest dla osób, które przyjechały na wyspę przygotowane do pieszych wędrówek w górskim terenie. Odpowiednie obuwie z bieżnikiem oraz mapa w telefonie okazały się tam niezbędne. Nawet z aplikacją w telefonie, która pokazywała aktualną pozycję GPS momentami musieliśmy korzystać z naszej terenowej intuicji, gdyż ścieżka po prostu nagle znikała, zamieniając się w porośnięty trawami teren. Na samym końcu podejścia czekały jeszcze na nas niewielkie skałki, pomiędzy którymi trzeba było dość zwinnie się poruszać. Nagrodą za niedogodności był fenomenalny widok na całą Zatokę Alkudyjską (i nie tylko), który z satysfakcją podziwialiśmy na finiszu podejścia.

W tym miejscu kolejny raz zaznaczamy, nieprzygotowanym na górskie ścieżki turystom zdecydowanie polecamy niższy wierzchołek Puig de Sant Marti (ten z charakterystycznymi antenami).

Tam dojdzie się spokojnie po asfalcie (nawet w wakacyjnym obuwiu). Krajobrazy, jakie można z niego podziwiać są również ciekawe, choć nie tak obszerne jak te obserwowane ze skał.

Puig de Sant Marti to ciekawa propozycja dla wszystkich, którzy pragną podziwiać z wysokości interesujące pejzaże, nie zapuszczając się przy tym w głąb wyspy, w wysokie partie gór Serra de Tramuntana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *